Strony

poniedziałek, 28 lutego 2011

Katastry i KZCG Dólnej Wsi

W domu zawsze słyszałam; na Ogrodku, do Dziołu, do Buca. Nigdy nie zastanawiałam się jak duże są te kawałki pól rodziny Cichoniów.


Dostałam od mamy jakieś stare papiery; zżółknięte, poplamione
i mało czytelne. Wsadziłam do koperty i dobrze schowałam.
Było to jakieś 15 lat temu, nie przywiązywałam wagi do tego dokumentu. Mama prosiła, aby  schować, to schowałam.



Gdy zaczęłam interesować się genealogią, pomyślałam o tych papierzyskach. Szukałam 2 miesiące, tak dobrze schowałam,
już myślałam, że je  wyrzuciłam.
Na moje szczęście odnalazłam.






To był testament mojego prapradziadka Michała Cichonia z 1898 roku.

Tym którzy interesują się genealogią nie muszę tłumaczyć jaki skarb posiadam.
Imiona i  nazwiska  dzieci i współmałżonka. Zapisy nr działek z tamtego okresu czasu.
Kto i ile dostał w spadku.



Mam nadzieję, że uda mi się ustalić i pokazać kawałki lub kawałeczki gruntów należące do naszej rodziny. Dzisiaj pewnie mają się  nijak do rzeczywistości, ale miła jest świadomość, ze przodkowie nasi pilnowali jak oka w głowie swoich skarbów. Niejedno z nas nie zdaje sobie sprawy, co to znaczyło wtedy.
Rok 1847 przepięknie ręcznie wykonane mapy Dólnej Wsi.




Niestety nie można ich połączyć z numerami w testamencie.. Może z czasem to ogarnę, dzisiaj wielka niewiadoma. Kilkadziesiąt numerów, które nic nie mówią .



 Znalazłam KZCG czyli Komisja Zniesienia Ciężarów Gruntowych w AP Kraków  dokumenty z 1854 roku.

Marcin Cichoń 3xdziadek



Polecam zaglądnąć do tych dokumentów. Są tam numery domów, areał i wysokość podatków..
Adalbert Gruchacz 3xpradziadek

Znajdują się tam nazwiska wszystkich mieszkańców (podatników)z uwzględnieniem nazwy uprawianego pola. I tak np jest: Krawcówka, Opydówka , Kluskówka, Ogródek,

Marcin Cichoń i Michał Cichoń

 Również można zobaczyć "podpis" swojego przodka, który wspólnie z innymi mieszkańcami wsi zakładają gromadę i wybierają swoich plenipotentów . Jest to tylko krzyżyk, ale jak ważny dla mnie.

Na prawdę piękny dokument.









niedziela, 27 lutego 2011

Synowie prababki Małgorzaty

Małgorzata i Walenty Cichoń mają 5-ro  dzieci; trzech synów (Rudolfa, Tomasza ,Józefa) i dwie córki (Zofię i Annę).
Tą opowieść pewnie będę pisać długo.  Miałam tylko informacje: jakiś , jakaś, jakieś.
Niewiele konkretów, każdy opowiadający  mówił mi coś innego. Wiele informacji przyjmowałam z "przymrużeniem oka". To nie znaczy, ze ich nie notowałam, ale wydawały się  tak nieprawdopodobne, ze już zaczęłam powątpiewać

I nagle zaczyna się wszystko pięknie układać.

I tu, w tym miejscu dziękuję Marcie Czerwieniec,
dodała mi sił do dalszych poszukiwań ( sprawił to jeden mail z informacją z CAW-u).

Najstarszy syn Rudolf Cichoń ur. 03.03.1896 w Dolnej Wsi (dzisiejsze Myślenice), kończy 4 klasy Szkoły Powszechnej, pracuje w myślenickiej cegielni i jako nastolatek wyjeżdża do Krakowa.
Pobiera nauki u szewca jako terminator. Wstępuje do rzemieślniczej 10 drużyny skautowej. W lipcu 1914 roku  do Strzelca, a już 06 sierpnia 1914 do I Brygady V Baonu Legionów Polskich.

Jak czytałam, to nie wierzyłam własnym oczom. Przeczytałam drugi raz, trzeci raz i dalej nie wierzyłam. Dużo czasu poświęciłam na poszukiwanie tej informacji, ale ciągle nic. Tylko napis na grobowcu "LEGIONISTA" utwierdzał mnie w przekonaniu, że tak musi być.W żadnych spisach Legionistów nie ma Rudolfa Cichonia. Ale po kolei.


Rudolf bierze udział we wszystkich bitwach aż do 01 sierpnia 1915, gdzie jest ranny w plecy w bitwie pod Jastkowem.


Brał udział w marszu na Kielce, odwrót do Szczucina, na Dęblin, bitwa pod Laskami i Imielnem.

Służył pod dowództwem Wir-a (Alojzy Kornas), Wacław-a (Wacław Aleksandrowicz), Koza Kazimierz, Konrad-a, Herwin-a (Kazimierz Piątek)


Po wyzdrowieniu, dostaje przydział do 9 Kompanii 2 Pułku II Brygady i znów idzie na front. Służy pod dowództwem por.Wyspiańskiego i płk Januszkajlisa
W czerwcu 1916 roku, ranny dostaje się do niewoli rosyjskiej pod Grusiatynem.


Lista Strat k.u k. zeszyt nr 426 z dnia 31.05.1916







Wraca w sierpniu 1918 roku. Odmawia złożenia przysięgi CK i zostaje internowany do Żurawicy, aż do odzyskania niepodległości..




Wstępuje do 20 Pułku Ziemi Krakowskiej, w kwietniu 1919 roku zostaje zwolniony i wstępuje do szkoły inwalidów.
Z 25% uszczerbkiem na zdrowiu,  jako ochotnik wstępuje do 2 Pułku Strzelców Syberyjskich w 1920 roku i wyrusza na wojnę bolszewicką.

13 sierpnia jej oddziały wyszły nad Wkrę pod Borkowem, a 14 sierpnia już walczyły. Walki pod Borkowem brygada okupiła dużymi stratami. Część żołnierzy dopiero teraz uczyła się strzelać. Brygada walczyła później pod Nasielskiem i Prusinowicami, zdobyła Maków. Toczyła też dramatyczny bój pod Chorzelami i Myszyńcem z przebijającym się na wschód oddziałami bolszewickiego III Korpusu i 4 Armii. Po bitwie brygada przeszła na odpoczynek stając się jednocześnie wraz z oddziałami Dywizji Ochotniczej częścią nowej 22 Dywizji Piechoty.
W bitwie pod Gierszczowem (Prusinowicami) 17 sierpnia 1920 jest ciężko ranny i traci lewą nogę. Zostaje mianowany kapralem.


Rudolf z piękną żona Stanisławą



.Podobno poznają się w szpitalu wojskowym w Krakowie, gdzie Stasia jest sanitariuszką.










Rudolf z synem i bratanicą-1933-35

W okresie międzywojennym czynnie działa z Związku Inwalidów
i Związku Legionistów w Krakowie.
Dnia 25 lutego1935 roku otrzymuje  Krzyż Niepodległości.











I tu znowu moje refleksje, dlaczego nic nie mogę odnaleźć tu w Krakowie???
Czy tylko otrzymał ten jeden krzyż? Nie możliwe !!! A gdzie odznaczenia legionowe??? 



Rudolf Cichoń 1948













błędny rok urodzenia, widać nierówną ostatnią 9 winno być 6

Średni syn  Tomasz Cichoń urodził się 12 czerwca 1897 w Dolnej Wsi.












Najmłodszy  syn Józef Cichoń urodził się 25 stycznia 1899 w Dolnej Wsi.









Pan młody- Józef Cichoń rok 1926



















Będę uzupełniać na bieżąco, jak tylko dowiem się coś nowego. Jestem tak szczęśliwa, że muszę już ten mały kawałek opublikować.

Dziękuję również Joli Lipińskiej za "naprawienie" zdjęć  i wszystkim wspaniałym genealogom, którzy pomagają w znajdowaniu i rozwiązywaniu zagadek rodzinnych.